Ósmy rozdział Księgi Ezechiela przedstawia cztery postępujące ohydy, które reprezentują cztery pokolenia adwentyzmu laodycejskiego. Bunt z roku 1863 doprowadził do powstania fałszywego odpowiednika dwóch tablic Habakuka, tak jak Aaron sporządził fałszywy „posąg zazdrości” w postaci złotego cielca właśnie w chwili, gdy Bóg przekazywał Mojżeszowi dwie tablice Dziesięciu Przykazań. Gdy tylko adwentyzm laodycejski rozpoczął dzieło usuwania prawd fundamentalnych, jak to przedstawiono w śnie Williama Millera, przywódcy pierwszego pokolenia zaczęli odrzucać autorytet Biblii, a następnie Ducha Proroctwa. Bunt urósł do takiego stopnia, że tuż przed rokiem 1888 do ich historii wkroczył spiritualizm Kellogga (panteizm).
Podczas buntu z 1888 roku spirytyzm, reprezentowany przez ezechielowe izby obrazów, doszedł do takiego punktu, że posłańcy z Minneapolis, prorokini, a nawet Duch Święty zostali odrzuceni.
Z naszego doświadczenia wiemy, że kiedy Pan posyła promienie światła z otwartych drzwi świątyni do swego ludu, Szatan wzburza umysły wielu. Lecz to jeszcze nie koniec. Będą tacy, którzy sprzeciwią się światłu i zadepczą tych, których Bóg uczynił kanałami przekazu światła. Rzeczy duchowe nie są duchowo rozeznawane. Strażnicy nie dotrzymali kroku odsłaniającej się Opatrzności Bożej, a prawdziwe, zesłane z nieba poselstwo i posłańcy są wyszydzani.
Z tego spotkania odejdą ludzie, którzy twierdzą, że znają prawdę, a którzy okrywają swoje dusze szatami, które nie zostały utkane na krosnach nieba. Zabiorą ze sobą ducha, którego tutaj otrzymali. Drżę o przyszłość naszej sprawy. Ci, którzy w tym miejscu nie ulegną dowodom, jakie dał Bóg, będą walczyć przeciw swoim braciom, których Bóg używa. Bardzo to utrudnią, gdy nadarzą się okazje, by nadal prowadzić ten sam rodzaj walki, jaką dotąd toczyli. Ci ludzie będą mieli sposobność przekonać się, że walczyli przeciwko Duchowi Bożemu. Niektórzy zostaną przekonani; inni uparcie będą obstawać przy własnym duchu. Nie umrą dla siebie i nie pozwolą, by Pan Jezus wszedł do ich serc. Będą coraz bardziej zwiedzeni, aż nie będą w stanie rozróżnić prawdy i sprawiedliwości. Pod wpływem innego ducha będą usiłowali nadać dziełu taki kształt, którego Bóg nie zatwierdzi; i będą dążyć do wcielania w życie przymiotów szatana, przejmując kontrolę nad ludzkimi umysłami, a tym samym nad dziełem i sprawą Bożą.
Gdyby nasi bracia pościli, modlili się i ukorzyli swoje serca przed Bogiem na tym zgromadzeniu, i spokojnie zasiedli, aby wspólnie badać Pismo Święte, wtedy Bóg byłby uwielbiony. Lecz duch uprzedzenia, który został przyniesiony na to zgromadzenie, zamknął drzwi do najobfitszego błogosławieństwa Bożego, a ci, którzy mieli tego ducha, nie będą w sprzyjającym położeniu, by ujrzeć światło, dopóki nie upamiętają się przed Bogiem i nie uświadomią sobie, jak blisko byli znieważenia Ducha Świętego i ulegania innemu duchowi. Materiały z 1888 roku, 832.
Po 1888 roku Siostra White „drżała o przyszłość” Bożego Kościoła i Jego dzieła. Dostrzegła, że to spotkanie wywoła nieustanną duchową walkę wśród mężczyzn, którzy byli przywódcami laodycejskiego adwentyzmu, a spór o „the daily” jest dowodem, że jej przepowiednie spełniły się właśnie w tamtym pokoleniu. Wojnę tę prowadzili wówczas ludzie, którzy nie „ulegli dowodom, jakie dał Bóg” dla potwierdzenia „poselstwa i posłańców zesłanych z nieba”, a ci ludzie toczyli wojnę przeciwko „Duchowi Świętemu Bożemu”. Drugie pokolenie patrzyło, jak wydawnictwo i sanatorium spłonęły doszczętnie w ogniu Bożego sądu.
Dziś dotarł do mnie list od Starszego Daniellsa dotyczący zniszczenia przez pożar biura Review. Jest mi bardzo smutno, gdy rozważam wielką stratę dla sprawy. Wiem, że to musi być bardzo trudny czas dla braci odpowiedzialnych za dzieło i dla pracowników biura. Współcierpię ze wszystkimi, którzy cierpią. Jednak ta smutna wiadomość mnie nie zaskoczyła, bo w nocnych widzeniach ukazał mi się anioł stojący z mieczem jakby z ognia, wyciągniętym nad Battle Creek. Pewnego razu za dnia, gdy pióro było w mojej dłoni, doszło do utraty przytomności i wydawało się, jakby ten ognisty miecz obracał się raz w jedną, raz w drugą stronę. Wydawało się, że nieszczęście goni nieszczęście, ponieważ Bóg był znieważany przez zamysły ludzi, by wywyższyć i uwielbić samych siebie.
Dzisiejszego ranka wzniesiona została przeze mnie żarliwa modlitwa, aby Pan poprowadził wszystkich, którzy są związani z biurem Review and Herald, do dokładnego zbadania, aby mogli dostrzec, w czym zlekceważyli liczne poselstwa, jakie dał Bóg.
Jakiś czas temu bracia z biura Review poprosili mnie o radę w sprawie wzniesienia kolejnego budynku. Wtedy powiedziałem, że gdyby ci, którzy opowiadają się za dobudowaniem kolejnego budynku do biura Review and Herald, mieli przed sobą nakreśloną przyszłość, gdyby mogli zobaczyć, co będzie w Battle Creek, nie mieliby żadnych wątpliwości co do wzniesienia tam kolejnego budynku. Bóg powiedział: „Moje słowo zostało wzgardzone; a Ja obrócę i wywrócę.”
Na Konferencji Generalnej, odbytej w Battle Creek w 1901 roku, Pan dał Swemu ludowi dowód, że wzywa do reformy. Umysły zostały przekonane, a serca poruszone; lecz gruntownej pracy nie wykonano. Gdyby wówczas uparte serca skruszyły się w pokucie przed Bogiem, można by było ujrzeć jeden z największych przejawów mocy Bożej, jakie kiedykolwiek widziano. Lecz Bóg nie został uczczony. Nie zważano na świadectwa Jego Ducha. Ludzie nie odłączyli się od praktyk będących w wyraźnej sprzeczności z zasadami prawdy i sprawiedliwości, które zawsze powinny być zachowywane w dziele Pana.
Poselstwa do Kościoła w Efezie i do Kościoła w Sardes były mi wielokrotnie powtarzane przez Tego, który udziela mi pouczeń dla swego ludu. „Do anioła Kościoła w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma siedem gwiazd w swojej prawej ręce, który chodzi pośród siedmiu złotych świeczników: Znam twoje uczynki, i trud, i cierpliwość, i że nie możesz znieść złych; i że poddałeś próbie tych, którzy mówią, że są apostołami, a nie są, i stwierdziłeś, że są kłamcami; i znosiłeś, i masz cierpliwość, i dla mojego imienia trudziłeś się i nie ustałeś. Niemniej mam przeciw tobie to, że porzuciłeś swoją pierwszą miłość. Pamiętaj więc, skąd upadłeś, i upamiętaj się, i czyń pierwsze uczynki; a jeśli nie, przyjdę do ciebie wkrótce i usunę twój świecznik z jego miejsca, jeśli się nie upamiętasz.” Apokalipsa 2:1-5.
„A do anioła Kościoła w Sardes napisz: To mówi Ten, który ma siedem Duchów Bożych i siedem gwiazd: Znam twoje uczynki — masz imię, że żyjesz, a jesteś martwy. Bądź czujny i umacniaj to, co pozostało i jest bliskie śmierci, bo nie znalazłem twoich uczynków doskonałymi przed Bogiem. Pamiętaj więc, jak przyjąłeś i usłyszałeś; trzymaj się tego i pokutuj. Jeśli więc nie będziesz czuwał, przyjdę do ciebie jak złodziej i nie będziesz wiedział, o której godzinie przyjdę do ciebie.” Objawienie 3:1-3.
Widzimy wypełnienie się tych ostrzeżeń. Nigdy żadne proroctwa Pisma nie spełniły się ściślej niż te.
Ludzie mogą wznosić najstaranniej skonstruowane, ognioodporne budowle, lecz jeden dotyk Bożej ręki, jedna iskra z nieba zmiotą każde schronienie.
Zapytano mnie, czy mam jakąś radę. Już przekazałem radę, którą dał mi Bóg, w nadziei, że uda się zapobiec spadnięciu ognistego miecza, który wisiał nad Battle Creek. Teraz nadeszło to, czego się obawiałem — wiadomość o pożarze budynku Review and Herald. Gdy ta wiadomość nadeszła, nie byłem zaskoczony i zabrakło mi słów. To, co od czasu do czasu musiałem mówić w formie ostrzeżeń, nie przyniosło żadnego skutku poza tym, że zatwardziło tych, którzy słyszeli, i teraz mogę tylko powiedzieć: jest mi tak przykro, tak bardzo przykro, że musiał nadejść ten cios. Dano wystarczająco światła. Gdyby zastosowano się do niego, dalsze światło nie byłoby potrzebne. Świadectwa, tom 8, 97–99.
Drugie pokolenie adwentyzmu nie było zwycięstwem i zgodnie z ósmym rozdziałem Księgi Ezechiela bunt tylko nadal się nasilał.
Przez pisemne poselstwa i przez ogień Pan oświadczył, że chce, aby Jego lud opuścił Battle Creek. Niech Bóg pomoże nam usłyszeć Jego głos. Czy nic dla nas nie znaczy, że nasze dwie wielkie instytucje w Battle Creek zostały strawione przez ogień? Możecie powiedzieć: "Ale nowe sanatorium ma wielu pacjentów." Tak; ale nawet gdyby było tam wiele tysięcy pacjentów, nie byłby to żaden argument przemawiający za tym, by nasz lud budował domy w Battle Creek i osiedlał się tam.
"Pokusy się nasilają. Ludzie odrzucają światło, które Bóg posłał w świadectwach Jego Ducha, i wybierają własne zamysły oraz własne plany. Czy ludzie nadal będą oddzielać się od Boga? Czy musi jeszcze wyraźniej okazać swoje niezadowolenie, niż już to uczynił?" Broszury, SpTB06, 45.
Mężczyźni „wybierali własne zamysły i własne plany”, jak to przedstawiają siedemdziesięciu starszych w komnatach wyobrażeń z ósmego rozdziału Księgi Ezechiela, którzy mówili: „Pan nas nie widzi.” Pan wzbudził prorokinię i dawał jej „otwarte widzenia” przez dokładnie czterdzieści lat, aż do 1884 roku. Opatrzył ten dar swoją pieczęcią, gdyż dał go w mieście o nazwie Portland i tam go zakończył, a dar ten trwał czterdzieści lat. Tuż przed ustaniem „otwartych widzeń” sędziwi mężowie zaczęli podkopywać autorytet Biblii i Ducha Proroctwa w latach 1881 i 1882. „Otwarte widzenia” zakończyły się więc w 1884 roku, a po czterech latach bunt Koracha, Datana i Abirama został powtórzony na Konferencji Generalnej w 1888 roku.
Bunt z 1888 roku doprowadził do eskalacji buntu, podczas której doszło do bezpośredniej interwencji Boga w historię laodycejskiego adwentyzmu, gdy On spalił dzieło wydawnicze i dzieło zdrowotne. Jednak te bezpośrednie sądy nie powstrzymały toczącego się buntu. W 1919 roku odbyła się Konferencja Biblijna, na której jeden z głównych buntowników drugiego pokolenia, William Warren Prescott, teolog wykształcony na uniwersytetach odstępczego protestantyzmu, był głównym promotorem szatańskiego poglądu, który twierdził, że „the daily” oznacza Chrystusowe dzieło w świątyni; wygłosił serię wykładów.
Historia odnotowuje, że na tej konferencji biblijnej w 1919 roku Prescott przedstawił ewangelię, która polegała na usunięciu wszystkich zasad proroczego przesłania millerystów. Próbował nawet usunąć dwa tysiące trzysta dni, lecz nie zdołał tego przeforsować. Jednak przedstawił ewangelię całkowicie pozbawioną proroczych interpretacji millerystów. Jego ewangelia została odrzucona na spotkaniu, lecz mimo to ci ślepi przywódcy postanowili wziąć jego cykl wystąpień i opracować z nich książkę zatytułowaną The Doctrine of Christ. Ta książka stała się symbolem nadejścia trzeciego pokolenia laodycejskiego adwentyzmu.
Książka przedstawia inną ewangelię niż millerowska ewangelia z drugiego rozdziału Księgi Habakuka, a Paweł mówi nam, że inna ewangelia w ogóle nie jest ewangelią.
Dziwię się, że tak szybko odwracacie się od tego, który was powołał do łaski Chrystusa, ku innej ewangelii; która wcale nie jest inną; lecz są tacy, którzy was niepokoją i chcą wypaczyć ewangelię Chrystusa. Ale choćbyśmy my albo anioł z nieba głosił wam inną ewangelię niż ta, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty. Jak powiedzieliśmy wcześniej, tak i teraz mówię: jeśli ktoś głosi wam inną ewangelię niż tę, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty. List do Galatów 1:6-9.
Trzecie pokolenie adwentyzmu odpowiada trzeciej ohydzie opisanej w Księdze Ezechiela, w której kobiety opłakują Tammuza. Tammuz był mezopotamskim bóstwem związanym z płodnością i cyklami wegetacji. Bywał przedstawiany jako pasterz lub młodzieniec, powiązany ze zmieniającymi się porami roku i wzrostem upraw. Śmierć Tammuza i jego późniejsze zmartwychwstanie były powiązane z kalendarzem rolniczym. Według mitologii Tammuz umierał lub znikał w miesiącach letnich, co postrzegano jako odzwierciedlenie usychania roślinności w gorącym, suchym okresie. Opłakiwanie Tammuza było rytuałem żałobnym polegającym na lamentowaniu nad jego śmiercią lub zniknięciem w miesiącach letnich, po którym następowała radość z jego zmartwychwstania, symbolizującego odnowienie roślinności i życia rolniczego.
Płacz nad Tammuzem przedstawia sfałszowane przesłanie późnego deszczu, co właśnie reprezentowała ewangelia W. W. Prescotta. Usunięcie proroczego fundamentu, które rozpoczęło się podczas buntu z 1863 roku, osiągnęło w 1919 roku taki punkt, że laodycejski adwentyzm dopuścił ustanowienie fałszywej ewangelii. Ta fałszywa ewangelia w pełni opierała się na metodologii odstępczego protestantyzmu. Jej pierwotnym architektem był W. W. Prescott i, podobnie jak u Williama Millera, ewangelia obu tych mężów opierała się na ich fundamentalnym rozumieniu „ustawicznej” w Księdze Daniela. Obie ewangelie są przedstawione w fragmencie 2 Listu do Tesaloniczan, w którym Miller po raz pierwszy odkrył, że „ustawiczna” oznaczała pogaństwo. W tym fragmencie jest klasa reprezentowana przez Millera, która przyjmuje prawdę przedstawioną przez Pawła, oraz inna klasa, która nie posiada miłości do prawdy.
Jedna grupa w dniach ostatecznych, reprezentowana przez Millera, "rozpoznaje" i przyjmuje późny deszcz, a inna grupa, reprezentowana przez Prescotta, wpada w mocne zwiedzenie. Zwiedzenie, którego doznają, opiera się na fałszywej ewangelii, która w ogóle nie jest ewangelią, i przedstawia fałszywe poselstwo o późnym deszczu. A zatem trzecią obrzydliwością u Ezechiela są kobiety (kościoły laodycejskiego adwentyzmu), które opłakują Tammuza. Ich letnie łzy (deszcz) mają wydać plon żniwa.
Rozróżnienie między dwoma rodzajami poselstwa późnego deszczu przenika Biblię i Ducha Proroctwa. Biblia wielokrotnie wskazuje, że deszcz jest wstrzymywany nieposłusznemu ludowi.
Mówią: Jeżeli mąż oddali swoją żonę, a ona odejdzie od niego i stanie się żoną innego mężczyzny, czy wróci do niej znowu? Czyż ta ziemia nie będzie bardzo splugawiona? A ty uprawiałaś nierząd z wieloma kochankami; jednak wróć znowu do mnie — mówi Pan. Podnieś oczy ku wyżynom i zobacz, gdzie nie oddawałaś się mężczyznom. Na drogach siadywałaś, czyhając na nich, jak Arab na pustyni; i splugawiłaś ziemię swoim nierządem i swoją niegodziwością. Dlatego wstrzymano deszcze i nie było deszczu późnego; a ty miałaś czoło nierządnicy, nie chciałaś się wstydzić. Jeremiasza 3:1-3.
Adwentyzm laodycejski zaczął uprawiać nierząd w 1863 roku i odtąd deszcze zostały wstrzymane. Nie chcą się wstydzić swojego buntu, a ten brak pokory rodzi czoło nierządnicy, a nierządnica proroctw biblijnych to papiestwo. W trzecim pokoleniu dokonuje się ostateczna praca przygotowania do oddania pokłonu znamieniu nierządnicy Rzymu. Przygotowanie czwartego pokolenia dokonuje się w trzecim pokoleniu poprzez fałszywe poselstwo późnego deszczu. Bunt z 1863 roku, bunt z 1888 roku oraz bunt z 1919 roku są powiązane z 11 września 2001 roku, gdy runęły budynki Nowego Jorku, ponieważ wtedy zstąpił potężny anioł z osiemnastego rozdziału Księgi Objawienia i rozpoczął się prawdziwy późny deszcz.
"Późny deszcz ma spaść na lud Boży. Potężny anioł ma zstąpić z nieba, a cała ziemia ma zostać oświecona jego chwałą." Review and Herald, 21 kwietnia 1891 r.
Kiedy rozpoczął się późny deszcz, starsi laodycejskiego adwentyzmu nie uznaliby tego za późny deszcz, ponieważ zostali zindoktrynowani fałszywym poselstwem o późnym deszczu, przedstawionym u Ezechiela jako kobiety opłakujące Tammuza, zaś w praktyce jako poselstwo pokoju i bezpieczeństwa.
"Tylko ci, którzy postępują według światła, jakie mają, otrzymają większe światło. Jeżeli na co dzień nie będziemy czynić postępów w praktykowaniu czynnych chrześcijańskich cnót, nie rozpoznamy przejawów Ducha Świętego w deszczu późnym. Może on padać na serca wokół nas, ale my go nie rozeznamy ani nie przyjmiemy." Świadectwa dla kaznodziejów, 507.
Niemożliwe było, by strażnicy ludu rozpoznali nadejście późnego deszczu, gdyż ich fałszywa ewangelia o fałszywym późnym deszczu zaprzeczała możliwości jakiejkolwiek manifestacji mocy Bożej, jak to bywało w dawnych wiekach.
W kościołach nastąpi cudowne objawienie mocy Bożej, lecz nie poruszy ono tych, którzy nie ukorzyli się przed Panem i nie otworzyli drzwi serca przez wyznanie i pokutę. W przejawie tej mocy, która rozświetla ziemię chwałą Bożą, ujrzą jedynie coś, co w swej ślepocie uznają za niebezpieczne, coś, co wzbudzi ich lęk, i przygotują się, by stawić temu opór. Ponieważ Pan nie działa zgodnie z ich wyobrażeniami i oczekiwaniami, sprzeciwią się temu dziełu. „Dlaczego” — mówią — „mielibyśmy nie znać Ducha Bożego, skoro tyle lat jesteśmy w tym dziele?” — Ponieważ nie odpowiedzieli na ostrzeżenia, na błagania zawarte w poselstwach Bożych, lecz uparcie mówili: „Jestem bogaty, wzbogaciłem się i niczego nie potrzebuję.” Talent i długoletnie doświadczenie nie uczynią ludzi narzędziami światła, jeśli nie staną pod jasnymi promieniami Słońca Sprawiedliwości i jeśli nie zostaną powołani, wybrani i przygotowani przez dar Ducha Świętego. Gdy ludzie, którzy mają do czynienia ze sprawami świętymi, ukorzą się pod potężną ręką Boga, Pan ich wywyższy. Uczyni ich ludźmi rozeznania — ludźmi bogatymi w łaskę Jego Ducha. Ich silne, egoistyczne rysy charakteru, ich upór, ukażą się w świetle bijącym od Światłości świata. „Przyjdę do ciebie rychło i usunę twój świecznik z jego miejsca, jeśli się nie upamiętasz.” Jeśli będziesz szukać Pana z całego serca, pozwoli się znaleźć. Review and Herald, 23 grudnia 1890.
Starsi z ósmego rozdziału Księgi Ezechiela przyjęli w 1919 roku ewangelię pokoju i bezpieczeństwa, a gdy nadszedł 11 września 2001 roku, owoc tamtego narastającego buntu ujawnił się w ich niezdolności do rozpoznania nadejścia późnego deszczu. W historii rozpoczynającej się w czasie końca w 1989 roku Bóg powtórzył ruch millerystów co do joty. Miller był symbolem Eliasza, a Eliasz stanowczo powiedział Achabowi, że nie będzie deszczu, chyba że na słowo Eliasza.
Będziemy kontynuować nasze rozważania nad trzecim pokoleniem adwentyzmu w następnym artykule.
Ci, którzy nie czują żalu z powodu własnego upadku duchowego ani nie opłakują grzechów innych, pozostaną bez pieczęci Bożej. Pan zleca swoim posłańcom, mężom z narzędziami zagłady w rękach: 'Idźcie za nim przez miasto i uderzajcie; niech wasze oko nie oszczędza ani się nie litujcie; wytracajcie doszczętnie starców i młodzieńców, dziewice, małe dzieci i kobiety; lecz nie zbliżajcie się do żadnego człowieka, na którym jest znak; i zacznijcie od Mojej świątyni. Wtedy zaczęli od starców, którzy byli przed domem.'
Widzimy tu, że kościół — przybytek Pana — jako pierwszy odczuł cios gniewu Bożego. Starcy, ci, którym Bóg dał wielkie światło i którzy stali jako strażnicy duchowych spraw ludu, zdradzili powierzone im zaufanie. Zajęli stanowisko, że nie trzeba oczekiwać cudów i wyraźnych przejawów mocy Bożej jak za dawnych dni. Czasy się zmieniły. Słowa te utwierdzają ich niewiarę i mówią: Pan nie uczyni ani dobra, ani zła. Jest zbyt miłosierny, by nawiedzić swój lud sądem. Tak więc „Pokój i bezpieczeństwo” — to okrzyk ludzi, którzy już nigdy nie podniosą swego głosu jak trąba, by ukazać ludowi Bożemu jego przestępstwa, a domowi Jakuba — jego grzechy. Te nieme psy, które nie chciały szczekać, to ci, którzy odczują sprawiedliwą pomstę obrażonego Boga. Mężczyźni, panny i małe dzieci giną wszyscy razem.
Obrzydliwości, z powodu których wierni wzdychali i płakali, były tylko tym, co mógł dostrzec ograniczony ludzki wzrok, lecz bez porównania najgorsze grzechy, te, które wzbudzały zazdrość czystego i świętego Boga, pozostawały nieujawnione. Wielki Badacz serc zna każdy grzech popełniony w ukryciu przez czyniących nieprawość. Ludzie ci z czasem czują się bezpieczni w swoich oszustwach i, z powodu Jego wielkiej cierpliwości, mówią, że Pan nie widzi, a potem postępują tak, jakby porzucił ziemię. Lecz On wykryje ich obłudę i odsłoni przed innymi te grzechy, które tak starannie ukrywali.
Żadna wyższość rangi, godności ani światowej mądrości, żadne stanowisko w urzędzie kościelnym nie uchroni ludzi przed poświęceniem zasad, gdy zostaną zdani na własne zdradliwe serca. Ci, których uważano za godnych i sprawiedliwych, okazują się prowodyrami odstępstwa oraz przykładami obojętności i nadużywania Bożych łask. Ich niegodziwego postępowania nie będzie już dłużej znosił, a w swoim gniewie obchodzi się z nimi bez miłosierdzia.
"Pan niechętnie odstępuje od tych, którzy zostali obdarzeni wielkim światłem i doświadczyli mocy Słowa w posłudze wobec innych. Byli niegdyś Jego wiernymi sługami, obdarzonymi Jego obecnością i prowadzeniem; lecz odstąpili od Niego i wprowadzili innych w błąd, i dlatego popadają w niełaskę u Boga." Świadectwa, tom 5, 211, 212.