W ostatnim artykule odwołaliśmy się do następujących słów Jezusa.

Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są wilkami drapieżnymi. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z cierni albo figi z ostu? Tak też każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, natomiast złe drzewo wydaje złe owoce. Dobre drzewo nie może wydawać złych owoców, ani złe drzewo wydawać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, bywa wycięte i wrzucone w ogień. Dlatego po ich owocach poznacie ich. Nie każdy, kto mówi do mnie: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto pełni wolę mojego Ojca, który jest w niebie. W owym dniu wielu powie do mnie: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy w twoim imieniu, i w twoim imieniu nie wyrzucaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem; odejdźcie ode mnie, wy, którzy czynicie nieprawość. Dlatego każdego, kto słucha tych moich słów i wypełnia je, przyrównam do człowieka mądrego, który zbudował swój dom na skale. I spadł deszcz, wezbrały rzeki, powiały wiatry i uderzyły w ten dom; lecz on nie runął, bo był zbudowany na skale. A każdy, kto słucha tych moich słów, a nie wypełnia ich, będzie podobny do człowieka nierozsądnego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł deszcz, wezbrały rzeki, powiały wiatry i uderzyły w ten dom; i runął, a jego upadek był wielki. Mateusz 7:15-27.

Bunt z 1863 roku wyznacza początek laodycejskiego adwentyzmu Dnia Siódmego, budującego fałszywy fundament na piasku. Piasek reprezentuje szatańską zasadę pluralizmu, w przeciwieństwie do Skały absolutnej prawdy. Absolutna prawda opiera się na dwóch świadkach, a prawdy przedstawione na dwóch świętych tablicach Habakuka, które adwentyzm stopniowo odsuwał na bok, wywodzą się z Biblii i są potwierdzone przez Ducha Proroctwa. Te prawdy są absolutne.

Nieprzyjaciel stara się odwrócić umysły naszych braci i sióstr od dzieła przygotowania ludu, aby mógł się ostać w tych ostatecznych dniach. Jego sofizmaty mają na celu odciągnąć umysły od niebezpieczeństw i obowiązków obecnej chwili. Uznają za niewiele warte światło, z którym Chrystus zstąpił z nieba, aby przekazać je Janowi dla swego ludu. Uczą, że wydarzenia stojące tuż przed nami nie są na tyle ważne, by poświęcać im szczególną uwagę. Czynią bezskuteczną prawdę pochodzącą z nieba i okradają lud Boży z jego dotychczasowego doświadczenia, dając mu w zamian fałszywą naukę. 'Tak mówi Pan: Zatrzymajcie się na drogach i patrzcie, pytajcie o dawne ścieżki, gdzie jest dobra droga, a idźcie nią.' [Jeremiah 6:16.]

Niech nikt nie próbuje burzyć fundamentów naszej wiary — fundamentów, które zostały położone na początku naszej pracy przez modlitewne studium Słowa i przez objawienie. Na tych fundamentach budujemy od ponad pięćdziesięciu lat. Ludzie mogą sądzić, że znaleźli nową drogę, że mogą położyć mocniejszy fundament niż ten, który już został położony; lecz jest to wielkie zwiedzenie. "Nikt nie może położyć innego fundamentu niż ten, który jest położony." [1 List do Koryntian 3:11.] W przeszłości wielu podejmowało się budować nową wiarę, ustanawiać nowe zasady; lecz jak długo stała ich budowla? Wkrótce runęła, bo nie była zbudowana na Skale. Świadectwa, tom 8, 296–297.

Gdy nadszedł 11 września 2001 roku, nadeszły też deszcze Ducha Świętego.

"Późny deszcz ma spaść na lud Boży. Potężny anioł ma zstąpić z nieba, a cała ziemia ma zostać oświecona jego chwałą." Review and Herald, 21 kwietnia 1891 r.

Kiedy wielkie budynki Nowego Jorku zostały zwalone jednym dotknięciem Boga, zaczął padać późny deszcz. Gdy nadszedł 11 września 2001 roku, otwarto śluzy papieskich zasad.

W czasach powszechnej nieprawości kościoły protestanckie, które odrzuciły 'Tak mówi Pan', znajdą się w osobliwym położeniu. Upodobnią się do świata. W swoim oddzieleniu od Boga będą dążyć do tego, by kłamstwo i odstępstwo od Boga uczynić prawem narodu. Będą oddziaływać na rządzących krajem, aby ustanowili prawa przywracające utraconą przewagę człowieka grzechu, który zasiada w świątyni Boga, podając się za Boga. Zasady rzymskokatolickie zostaną wzięte pod ochronę państwa. Protest prawdy biblijnej nie będzie już tolerowany przez tych, którzy nie uczynili prawa Bożego regułą swojego życia. Review and Herald, 21 grudnia 1897 r.

Patriot Act wyznacza początek ochrony zasad rzymskokatolickich, co stopniowo prowadzi do rychłego wprowadzenia prawa niedzielnego. 11 września 2001 roku cztery wiatry, które reprezentują islam trzeciego biada, zaczęły wiać.

Aniołowie powstrzymują cztery wiatry, ukazane jako rozwścieczony koń, który próbuje się wyrwać i pędzić po obliczu całej ziemi, niosąc na swej drodze zniszczenie i śmierć.

„Czy mamy spać na samym progu świata wiecznego? Czy mamy być ociężali, chłodni i martwi? O, obyśmy mieli w naszych zborach Ducha i tchnienie Boże, tchnięte w Jego lud, aby mógł stanąć na swoich nogach i żyć. Musimy dostrzec, że droga jest wąska, a brama ciasna. Lecz gdy przechodzimy przez ciasną bramę, jej szerokość jest bez granic.” Manuscript Releases, tom 20, 217.

Deszcz, wiatr i powódź nadeszły 11 września 2001 roku, a laodycejski Kościół Adwentystów Dnia Siódmego został poddany próbie jak Żydzi podczas chrztu Chrystusa i jak protestanci, począwszy od 11 sierpnia 1840 roku. Od tego momentu aż do buntowniczej przepowiedni z 18 lipca 2020 roku dom laodycejskiego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego stopniowo upadał, równie pewnie jak żydowska świątynia została uznana za spustoszoną przed krzyżem, i tak jak protestanci przeszli na odstępczy protestantyzm podczas pierwszego rozczarowania 19 kwietnia 1844 roku.

Laodycejski ruch trzeciego anioła wszedł wówczas w swój ostateczny okres próby i, podobnie jak w próbie, która rozpoczęła się 11 września 2001 roku, panny zostały wezwane do powrotu na stare ścieżki, które były prawdami fundamentalnymi nie tylko ruchu millerowskiego pierwszego i drugiego anioła, lecz także prawdami fundamentalnymi ruchu trzeciego anioła.

Symbolem odrzucenia owych fundamentalnych prawd w kontekście silnego zwiedzenia jest przesłanie, które Paweł zapisał w Drugim Liście do Tesaloniczan. To przesłanie jest symbolizowane przez „ustawiczną ofiarę” w Księdze Daniela, gdyż to właśnie w fragmencie Drugiego Listu do Tesaloniczan William Miller zrozumiał, że „ustawiczna ofiara” w Księdze Daniela przedstawiała pogański Rzym.

Zostały napisane książki, które omawiają definicję „the daily” w Księdze Daniela. Większość z nich jest błędna, choć jeśli chcesz zapoznać się z opracowaniem teologa adwentystycznego, które przedstawia to poprawnie, możesz znaleźć pracę pod tytułem The Mystery of the Daily autorstwa Johna W. Petersa. Nie zamierzam w tym artykule zajmować się tym aspektem „the daily”. Istnieją też inne książki, które przedstawiają historię „kto, co i dlaczego”, w wyniku której fałszywy pogląd na „the daily” został ostatecznie ustanowiony w laodycejskim adwentyzmie dnia siódmego.

Definicja hebrajskiego słowa tłumaczonego jako „the daily” oraz historia buntu przeciwko fundamentalnej prawdzie o „the daily”, buntu, który na dobre rozpoczął się w 1901 roku, zostały wielokrotnie przedstawione w Tablicach Habakuka, a także w niedawnych artykułach na temat Księgi Daniela.

Zamierzam w tym artykule ukierunkować rozważania dotyczące „the daily” na prorocze cechy związane z symbolem odrzucenia Rzymu. Każdy, kto szczerze uznaje autorytet pism Ellen White, musi jedynie przeczytać poniższe, aby poznać właściwe rozumienie „the daily”.

Wtedy zobaczyłem w odniesieniu do „Daily”, że słowo „sacrifice” zostało dodane przez ludzką mądrość i nie należy do tekstu; i że Pan dał właściwe zrozumienie tego tym, którzy głosili okrzyk o godzinie sądu. Gdy panowała jedność, przed rokiem 1844, niemal wszyscy byli zgodni co do właściwego poglądu na temat „Daily”; lecz od 1844 roku, wśród zamętu, przyjęto inne poglądy i nastały ciemność oraz zamieszanie. Review and Herald, 1 listopada 1850 r.

Odrzucenie rozumienia „codziennego” przez Williama Millera jest równoczesnym odrzuceniem autorytetu pism Ellen White, gdyż widziała ona, „że Pan dał właściwe zrozumienie tego tym, którzy wznosili wołanie o godzinie sądu”. Pokazano jej również, że inne poglądy na temat „codziennego” rodziły „ciemność i zamieszanie”, które nie są atrybutami Chrystusa. Miller rozpoznał „codzienne” jako pogański Rzym, gdy studiował Drugi List do Tesaloniczan.

"I czytałem dalej i nie mogłem znaleźć żadnego innego miejsca, w którym ['codzienne'] występowało, poza Księgą Daniela. Następnie [przy pomocy konkordancji] wziąłem te słowa, które były z nim powiązane: 'usunąć'; 'on usunie "codzienne"'; 'od czasu, gdy "codzienne" zostanie usunięte' itd. Czytałem dalej i myślałem, że nie znajdę światła co do tego tekstu; w końcu dotarłem do 2 Tesaloniczan 2:7, 8. 'Albowiem tajemnica nieprawości już działa; tylko ten, który teraz powstrzymuje, będzie powstrzymywał, aż zostanie usunięty z drogi, a wtedy objawi się ów niegodziwy' itd. A gdy doszedłem do tego tekstu, o, jak jasno i wspaniale ukazała się prawda! Oto jest! To jest 'codzienne'! No więc, co Paweł ma na myśli przez 'ten, który teraz powstrzymuje', czyli 'przeszkadza'? Przez 'człowieka grzechu' i 'niegodziwego' rozumiane jest papstwo. Cóż więc powstrzymuje objawienie się papstwa? Otóż pogaństwo; a zatem 'codzienne' musi oznaczać pogaństwo." - William Miller, Second Advent Manual, s. 66. Advent Review and Sabbath Herald, 6 stycznia 1853 r.

Ostatecznie adwentyzm laodycejski odrzucił właściwe zrozumienie, które zostało dane Millerowi oraz tym, którzy głosili orędzie o godzinie sądu, na rzecz błędnego poglądu odstępczego protestantyzmu, że „codzienne” oznaczało Chrystusową posługę w sanktuarium. To zrozumienie jest absurdalne na wielu poziomach, a co gorsza, nie tylko jest błędne, lecz głosi, że szatański symbol jest symbolem Chrystusa.

"A zatem chociaż smok przede wszystkim przedstawia Szatana, to w sensie wtórnym jest symbolem pogańskiego Rzymu." Wielki spór, 439.

Miller utożsamiał „codzienne” z pogańskim Rzymem, smokiem, lecz adwentyzm laodycejski przejął od upadłego protestantyzmu pogląd, że oznacza ono służbę Chrystusa w niebiańskiej świątyni. Odrzucenie millerowskiego utożsamienia „codziennego” z pogańskim Rzymem stanowi odrzucenie prawdy przedstawionej na obu świętych tablicach, które stanowiły wypełnienie drugiego rozdziału Księgi Habakuka. Jest to zatem odrzucenie prawdy fundamentalnej, podobnie jak odrzucenie „siedem razy” z dwudziestego szóstego rozdziału Księgi Kapłańskiej.

Odrzucenie prawdy, że „the daily” oznacza pogański Rzym, jest odrzuceniem fundamentów Adwentyzmu i autorytetu Ducha Proroctwa. Utożsamianie symbolu Szatana z symbolem Chrystusa jest równoznaczne z utożsamianiem dzieła Chrystusa z dziełem Szatana.

"Odrzucając Chrystusa, naród żydowski popełnił grzech nieodpuszczalny; a odrzucając wezwanie miłosierdzia, możemy popełnić ten sam błąd. Znieważamy Księcia życia i wystawiamy Go na hańbę przed synagogą szatana i przed niebiańskim wszechświatem, gdy odmawiamy słuchania Jego ustanowionych posłańców, a zamiast tego słuchamy sług szatana, którzy starają się odciągnąć duszę od Chrystusa. Dopóki ktoś tak czyni, nie znajdzie nadziei ani przebaczenia, a w końcu utraci wszelką chęć pojednania się z Bogiem." Tęsknota wieków, 324.

Kiedy adwentyzm laodycejski odrzucił podstawowe rozumienie „ustawicznej” i siedmiu czasów, odrzucił nie tylko autorytet Ducha Proroctwa i fundamenty, lecz także dzieło Williama Millera, którego do tych poglądów doprowadzili anioł Gabriel i inni aniołowie.

Bóg posłał swojego anioła, aby poruszyć serce rolnika, który nie wierzył w Biblię, i skłonić go do badania proroctw. Aniołowie Boży wielokrotnie odwiedzali tego wybranego, aby kierować jego umysłem i otworzyć przed jego zrozumieniem proroctwa, które dotąd były niejasne dla ludu Bożego. Dano mu początek łańcucha prawdy i został poprowadzony, by szukać ogniwa po ogniwie, aż spojrzał z zadziwieniem i podziwem na Słowo Boże. Ujrzał tam doskonały łańcuch prawdy. To Słowo, które uważał za nienatchnione, teraz otworzyło się przed jego oczami w swym pięknie i chwale. Zobaczył, że jedna część Pisma wyjaśnia inną, a gdy jakiś ustęp był zamknięty dla jego zrozumienia, znajdował w innej części Słowa to, co go wyjaśniało. Patrzył na święte Słowo Boże z radością oraz z najgłębszym szacunkiem i bojaźnią. Wczesne Pisma, 230.

„Jego anioł” to określenie anioła Gabriela.

Słowa anioła: „Jam jest Gabriel, który stoję przed obliczem Boga”, wskazują, że zajmuje on w niebiańskich dworach wysokie, zaszczytne stanowisko. Gdy przyszedł z poselstwem do Daniela, powiedział: „Nie ma nikogo, kto by stał przy mnie w tych sprawach, oprócz Michała [Chrystusa], waszego Księcia”. Daniela 10:21. O Gabrielu Zbawiciel mówi w Objawieniu, stwierdzając, że „posłał i oznajmił przez swego anioła swemu słudze Janowi”. Objawienie 1:1. Tęsknota wieków, 99.

Utożsamienie satanicznego symbolu z symbolem Chrystusa nie jest jedynie paralelą grzechu nieprzebaczalnego, lecz grzech nieprzebaczalny wiąże się także z odrzuceniem posłańców, których Chrystus posyła. Wówczas „codzienne” staje się symbolem grzechu nieprzebaczalnego, a gdy zrozumie się, że „wybrany”, William Miller, został doprowadzony do właściwego zrozumienia tej prawdy, i że następnie została ona odrzucona, wpisuje się to bezpośrednio w Drugi List do Tesaloniczan, czyli właśnie ten fragment Pisma, w którym Miller dokonał swego odkrycia. Odrzucenie tej prawdy jest dowodem braku miłości do prawdy, a ten bunt skutkuje odjęciem Ducha Świętego i wydaniem na nieświętego ducha Szatana, co Paweł określa jako silne zwiedzenie.

Podobnie jak „rozbójnicy twojego ludu”, którzy „utwierdzają widzenie”, „codzienna” jest symbolem pogańskiego Rzymu. W kontekście Drugiego Listu do Tesaloniczan Paweł uczy, że odrzucenie przesłania rozdziału drugiego jest dowodem, iż ci, którzy tak czynią, nie miłują prawdy. Ponieważ nie miłują prawdy przedstawionej w tym rozdziale, otrzymują silne zwiedzenie.

Wszyscy prorocy mówią o dniach ostatecznych, a wcześniejsze natchnione fragmenty w tym artykule wskazują, że mocne zwiedzenie spada na tych, którzy nie miłują prawdy, podczas wylania Ducha Świętego. Jedna grupa otrzymuje oliwę, a druga grupa otrzymuje mocne zwiedzenie.

W tym okresie historii Duch Święty jest wylewany, podczas gdy zostaje odebrany tym, którzy odrzucają wzrost poznania, który otwiera się podczas dwóch okresów próby w czasie pieczętowania, od 11 września 2001 roku do wkrótce nadchodzącego prawa niedzielnego. Powtarzając wcześniejszy fragment:

„Spoglądając ku czasom ostatecznym, ta sama nieskończona moc orzeka o tych, którzy ‚nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia’, ‚Dlatego Bóg ześle na nich silne zwiedzenie, aby uwierzyli kłamstwu, aby zostali potępieni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz upodobali sobie niesprawiedliwość’. Gdy odrzucają nauki Jego Słowa, Bóg cofa swego Ducha i pozostawia ich zwiedzeniom, które miłują.” Wczesne Pisma, 46.

Linia po linii, Daniel uczy, że w dniach ostatecznych to rabusie twojego ludu (symbol Rzymu) ustanawiają widzenie. Rabusie są też przedstawieni jako „ustawiczne”. Salomon uczy, że w dniach ostatecznych ci, którzy nie mają widzenia, giną, co znaczy być nagim. Być obnażonym to być Laodycejczykiem, a Laodycejczyk to głupia panna.

"Stan Kościoła przedstawiony przez panny nieroztropne jest także określany jako stan laodycejski." Review and Herald, 19 sierpnia 1890.

Być głupią panną, gdy nadchodzi poselstwo Wołania o Północy, oznacza ujawnienie tego, co Jan w szesnastym rozdziale Apokalipsy nazywa „hańbą twojej nagości”. Ostrzeżenie Jana w szóstej pladze dotyczy potrójnego sojuszu smoka, bestii i fałszywego proroka, którzy od 1989 roku prowadzą świat ku Armagedonowi.

Przesłanie Pawła w Drugim Liście do Tesaloniczan nie dotyczy jedynie tego, że pogański Rzym jest przedstawiony przez Daniela jako „the daily”, lecz rozdział ten podkreśla relację pogańskiego Rzymu do papieskiego Rzymu. Pogański Rzym powstrzymywał (withholdeth) człowieka grzechu przed objęciem tronu nad ziemią w roku 538. Gdy tylko pogański Rzym został usunięty, wtedy „tajemnica nieprawości”, „ten niegodziwy”, którym jest papież Rzymu, zostaje objawiona. W tym rozdziale Paweł wskazuje na szczególną proroczą relację między pogańskim a papieskim Rzymem. Odrzucić nauczanie tego rozdziału to odrzucić prawdę i przyjąć mocne zwiedzenie.

Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi, bo dzień ten nie nadejdzie, dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo i nie zostanie objawiony człowiek grzechu, syn zatracenia; który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub jest przedmiotem czci, tak że zasiada w świątyni Boga jako Bóg, podając się za Boga. Czy nie pamiętacie, że gdy byłem jeszcze z wami, mówiłem wam o tym? A teraz wiecie, co powstrzymuje, aby został objawiony we właściwym czasie. Albowiem tajemnica nieprawości już działa; tylko ten, który teraz powstrzymuje, będzie powstrzymywał, aż zostanie usunięty z drogi. A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan zgładzi tchnieniem swoich ust i zniweczy blaskiem swojego przyjścia; tego, którego przyjście jest według działania Szatana, z całą mocą i znakami oraz kłamliwymi cudami, i ze wszelkim zwodzeniem nieprawości w tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby mogli być zbawieni. I dlatego Bóg ześle na nich silne zwiedzenie, aby uwierzyli kłamstwu, aby zostali potępieni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz upodobali sobie nieprawość. 2 Tesaloniczan 2:3-12.

Dlaczego ci ludzie czasów ostatecznych są "potępieni"? Dlaczego zesłano na nich "mocne zwiedzenie"? Dlaczego "giną" i przez to ujawniają wstyd swojej nagości? Fragment stwierdza, że dzieje się tak, ponieważ nie miłują prawdy, a prawda przedstawiona w rozdziale wskazuje, iż pogański Rzym, czwarte królestwo proroctwa biblijnego, miał powstrzymywać papieski Rzym, piąte królestwo proroctwa biblijnego, przed objęciem tronu, dopóki pogaństwo nie zostanie usunięte.

Relacja między Rzymem pogańskim a Rzymem papieskim, wskazana w tym rozdziale, jest również przez Jana utożsamiona z relacją między zborem w Pergamie a zborem w Tiatyrze. Pergam odpowiada Rzymowi pogańskiemu, a Tiatyra — Rzymowi papieskiemu. Paweł i Jan dają dwa świadectwa dotyczące relacji tych dwóch potęg, podobnie jak Księga Daniela.

W Księdze Daniela związek Rzymu pogańskiego z Rzymem papieskim jest wielokrotnie przedstawiony. W drugim rozdziale Księgi Daniela ukazany jest jako mieszanka żelaza z błotnistą gliną. W siódmym rozdziale zarówno Rzym pogański, jak i Rzym papieski są "odmiennymi" królestwami, i chociaż rozdział drugi ilustruje te dwie potęgi jako mieszaninę, rozdział siódmy wskazuje, że władza papieska wywodzi się z dziesięciorożnego królestwa Rzymu pogańskiego. W ósmym rozdziale "mały róg" z wersetów 9–12 to Rzym w obu swoich fazach. W wersetach 9 i 11 "mały róg" występuje w rodzaju męskim, co identyfikuje Rzym pogański, a w wersetach 10 i 12 — w rodzaju żeńskim, co identyfikuje Rzym papieski.

W Księdze Daniela, rozdziale ósmym, wersecie trzynastym, pogański i papieski Rzym są przedstawione jako dwie spustoszające potęgi. Pogański Rzym jest „codzienną” spustoszającą potęgą, a papieski Rzym jest spustoszającą potęgą przestępstwa. W rozdziale jedenastym, wersecie trzydziestym pierwszym, „codzienna” spustoszająca potęga pogańskiego Rzymu ustanawia ohydę spustoszenia, którą jest władza papieska. W rozdziale dwunastym, wersecie jedenastym, „codzienna” spustoszająca potęga pogańskiego Rzymu zostaje usunięta, aby ustanowić ohydę spustoszenia papiestwa.

Relacja dwóch spustoszających mocy Rzymu jest głównym tematem ksiąg Daniela i Apokalipsy, a tę relację Paweł wskazuje jako prawdę, którą trzeba umiłować, jeśli ktoś ma uniknąć silnego zwiedzenia, rodzącego się z uwierzenia kłamstwu. Bóg nigdy się nie powtarza, a każde przedstawienie relacji pogańskiego Rzymu z papieskim Rzymem wnosi w tę sprawę własne, szczególne świadectwo; jednak odrzucenie symbolu Rzymu w dniach ostatecznych oznacza odrzucenie późnego deszczu i przyjęcie w zamian silnego zwiedzenia. To znaczy na zawsze zostać określonym jako nagi Laodycejczyk.

Laodycejscy adwentystyczni historycy, choć nie przejawiają świętego szacunku dla roli i pracy Williama Millera, stwierdzają, że to jego rozpoznanie relacji między pogańskim a papieskim Rzymem stanowiło strukturę proroczą, na której oparł "wszystkie" swoje prorocze zastosowania. Gabriel i inni aniołowie doprowadzili Millera do zrozumienia relacji między pogańskim a papieskim Rzymem, lecz w swojej historii nie widział on Rzymu jako trójczłonowej jednostki składającej się ze smoka, bestii i fałszywego proroka.

Za jego czasów Stany Zjednoczone nie zaczęły jeszcze odgrywać roli fałszywego proroka, gdyż protestanci w Stanach Zjednoczonych nie stali się córkami Rzymu aż do roku 1844, a podstawowe dzieło Millera zostało już przedstawione na tablicy z 1843 roku, sporządzonej w maju 1842 roku.

W 1989 roku ostatnie sześć wersetów jedenastego rozdziału Księgi Daniela zostało odpieczętowanych, a posłaniec tego okresu rozpoznał, że istnieją trzy moce, których prorocza działalność przebiega przez wersety od czterdziestego do czterdziestego piątego tego rozdziału. Król południa w wersecie czterdziestym to moc smoka, król północy zaś to moc papieska, która na początku tego wersetu, w 1798 roku, otrzymała śmiertelną ranę z rąk smoczej mocy napoleońskiej Francji. W tym wersecie moc papieska rozpoczyna dzieło uzdrawiania swojej śmiertelnej rany. W 1989 roku król północy podejmuje odwet wobec smoczej mocy Związku Radzieckiego, który wówczas stał się królem południa. Gdy bestia katolicyzmu odpłaciła Związkowi Radzieckiemu, przybyła ze zastępczą armią Stanów Zjednoczonych, fałszywym prorokiem z szesnastego rozdziału Apokalipsy. Smoczy król południa, bestia-król północy oraz fałszywy prorok rydwanów, jeźdźców i okrętów są ukazani w wersecie czterdziestym, a linia prorocza kończy się w wersecie czterdziestym piątym, gdy moc papieska „dojdzie do swego kresu i nikt mu nie pomoże”.

Armagedon, w szesnastym rozdziale Objawienia, jest symbolicznym obszarem geograficznym oznaczającym bunt ludzkości, który poprzedza powrót Chrystusa. Armagedon jest symbolem; samo słowo składa się z dwóch członów: „Har”, co znaczy „góra”, oraz „Megiddo”, czyli dolina Jizreel. Fakt, że Jan połączył górę z Megiddo, podczas gdy Megiddo jest doliną, poucza badacza proroctw, że Armagedon jest symbolem zawierającym odniesienie geograficzne, gdyż w dolinie Jizreel nie ma góry.

Dolina Jizreel leży między trzema morzami (Morzem Śródziemnym, Morzem Galilejskim i Morzem Martwym) a Jerozolimą. Jest położona stosunkowo centralnie w północnym Izraelu; wymienione trzy akweny i Jerozolima znajdują się wokół niej w różnych kierunkach. Wers 45 rozdziału 11 Księgi Daniela to miejsce, gdzie król północy dochodzi do swego kresu, a nikt mu nie pomaga; werset ten określa jego geograficzny koniec jako położony między morzami a chwalebną świętą górą Jerozolimy. Wers 40 rozdziału 11 Księgi Daniela wprowadza trzy potęgi, które są podmiotami uzdrowienia śmiertelnej rany władzy papieskiej oraz jej ostatecznego kresu.

Pierwsze słowa tych wersetów określają czas końca na rok 1798, gdy papiestwo otrzymało swoją śmiertelną ranę, a werset czterdziesty piąty wskazuje na jego trwałą śmiertelną ranę. Prorocza historia między pierwszą a ostatnią śmiercią potęgi papieskiej wskazuje na bunt ludzkości, która przywraca dominację tej potęgi, gdy jej śmiertelna rana zostaje uleczona przed ostatecznym upadkiem tej władzy. Sześć wersetów nosi pieczęć prawdy, gdyż zarówno początek, jak i koniec mówią o śmierci potęgi papieskiej, a wersety środkowe przedstawiają bunt ludzkości, gdy pierwsza śmiertelna rana zostaje uleczona.

Miller otrzymał światło od niebiańskich aniołów na temat relacji między pogańskim a papieskim Rzymem. Kluczem do zrozumienia przez Millera modelu proroczego, który stosował we wszystkich swoich proroczych zastosowaniach, było „codzienne” w Drugim Liście do Tesaloniczan. „Codzienne” w tym rozdziale to pogański Rzym, co ustanowiło widzenie, które William Miller zrozumiał, gdyż to Rzym, „łupieżcy twojego ludu” w wersecie czternastym rozdziału jedenastego, ustanawia widzenie.

Posłaniec wzbudzony, aby zrozumieć wzrost poznania w 1989 roku, zrozumiał potrójną naturę Rzymu. Miller był posłańcem pierwszego i drugiego anioła i zrozumiał pierwszy i drugi przejaw Rzymu, aby ugruntować wizję, którą przedstawił światu. Posłaniec trzeciego anioła zrozumiał wszystkie trzy przejawy Rzymu, aby ugruntować wizję, którą otrzymał, by ogłosić ją światu.

Pierwszym przejawem Rzymu był Rzym pogański. Z Rzymu pogańskiego wyłonił się Rzym papieski, drugi przejaw. Z pierwszych dwóch przejawów powstał współczesny Rzym, potrójny sojusz smoka, bestii i fałszywego proroka.

W następnym artykule będziemy kontynuować omawianie kontrowersji wokół „the daily” w historii adwentystycznej.

Ten, który widzi to, co kryje się pod powierzchnią, który czyta serca wszystkich ludzi, mówi o tych, którzy otrzymali wielkie światło: 'Nie są udręczeni ani zdumieni z powodu swego moralnego i duchowego stanu.' Tak, wybrali własne drogi, a ich dusza ma upodobanie w swoich ohydach. Ja także wybiorę ich złudzenia i sprowadzę na nich ich lęki; bo gdy wołałem, nikt nie odpowiadał; gdy mówiłem, nie słuchali; lecz czynili zło w Moich oczach i wybierali to, w czym nie miałem upodobania.' 'Bóg ześle im silne zwiedzenie, aby uwierzyli kłamstwu', ponieważ 'nie przyjęli miłości prawdy, aby mogli być zbawieni', 'lecz upodobali sobie niesprawiedliwość.' Izajasza 66:3, 4; 2 Tesaloniczan 2:11, 10, 12.

Niebiański Nauczyciel zapytał: „Cóż może bardziej omamić umysł niż mniemanie, że budujesz na właściwym fundamencie i że Bóg przyjmuje twoje uczynki, podczas gdy w rzeczywistości prowadzisz wiele spraw zgodnie z zasadami tego świata i grzeszysz przeciwko Jehowie? Och, to wielkie oszustwo, urzekające złudzenie, które zawłada umysłami, gdy ludzie, którzy niegdyś poznali prawdę, mylą formę pobożności z jej duchem i mocą; gdy mniemają, że są bogaci, obfitują w dobra i niczego nie potrzebują, podczas gdy w rzeczywistości potrzebują wszystkiego.”

Bóg nie zmienił swego stosunku do swoich wiernych sług, którzy zachowują swoje szaty nieskalane. Lecz wielu woła: „Pokój i bezpieczeństwo”, podczas gdy nadchodzi na nich nagła zagłada. Jeśli nie nastąpi gruntowne nawrócenie, jeśli ludzie nie uniżą swoich serc przez wyznanie i nie przyjmą prawdy takiej, jaka jest w Jezusie, nigdy nie wejdą do nieba. Gdy nastąpi oczyszczenie w naszych szeregach, nie będziemy już spoczywać w samozadowoleniu, chełpiąc się, że jesteśmy bogaci i opływamy w dobra, niczego nie potrzebując.

"Kto może szczerze powiedzieć: 'Nasze złoto jest wypróbowane w ogniu; nasze szaty są nieskalane światem'? Pokazano mi naszego Nauczyciela, który wskazywał na szaty rzekomej sprawiedliwości. Zdzierając je, obnażył skalanie pod spodem. Potem powiedział do mnie: 'Czyż nie widzisz, jak obłudnie przykryli swoje skalanie i zgniliznę charakteru? "Jakże miasto wierne stało się nierządnicą!" Dom mego Ojca stał się domem handlu, miejscem, z którego odeszły Boża obecność i chwała! Z tego powodu panuje słabość i brakuje mocy.'" Świadectwa, tom 8, 249, 250.